Byłem sędzią na finałach krajowych Imagine Cup 2012

Komisja sędziowska

 

W dniach 11-12 kwietnia 2012 roku odbyły się krajowe finały konkursu Imagine Cup. Kiedyś pisałem już o tym konkursie, zachęcając do wystartowania w nim. W tym roku zostałem zaproszony do Komisji Sędziowskiej.

Kulisów prac samej Komisji zdradzał nie będę, bo nie wypada, ale chętnie napiszę o ogólnych wrażeniach związanych z konkursem. Przed finałami, dostałem do obejrzenia i oceny 10 prac, złożonych z webcastów, opisów oraz zaimplementowanych rozwiązań. Niektóre drużyny załączały kod, inne same binarki wymagane do odpalenia aplikacji. Moi faworyci dostali się do finału, więc wiedziałem już, że poziom będzie wysoki 🙂
Na kilka dni przed finałami Tadeusz, przewodniczący Komisji, przesłał maila z linkami do wszystkich prezentacji finałowych drużyn, dzięki czemu 11.04 stawiłem się przy Al. Jerozolimskich z podstawową wiedzą na temat projektów. Jednak jak się ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu okazało, filmiki przeważnie stanowiły słabszą część wypracowanych rozwiązań.

Odczucia ogólne

Drużyny mi zaimponowały. Przygotowane stoiska, materiały i prezentacje naprawdę robiły wrażenie. Oczywiście widać czasem było popełnione błędy albo zwyczajny brak funduszy, ale tym bardziej chylę czoła dla zaangażowania i przygotowania materiałów pomimo ograniczonych możliwości. Czasem trudno było uwierzyć, że są to drużyny wyłącznie studenckie, dopiero uczące się technologii, czy też zbierające doświadczenie w promowaniu swoich prac. Generalnie duży plus.

W efektach działań widać poza talentem włożoną masę pracy. Zwracam na to uwagę tym bardziej dlatego, że sam kiedyś z kolegami zgłosiłem się do konkursu. Spotkaliśmy się 3-4 razy(różne obowiązki nie pozwalały na więcej) i myśleliśmy że to wystarczy… Zdecydowanie nie wystarczy. Rozmawiałem z Uczestnikami i wiem, jak dużo pracy włożyliście w przygotowanie rozwiązań.

Muszę też zwrócić uwagę na obecność podczas 1 dnia finałów mentora dwóch drużyn z WAT. Z jednej strony pozwolił drużynom zaprezentować swoje rozwiązania, z drugiej strony cały czas czuwał nad ich pracami, podpowiadał i wspierał. Super.

Każda z drużyn miała 2 starcia z drużynami sędziowskimi. Tzn. cała komisja została podzielona na 3 grupy i każda drużyna musiała zaprezentować rozwiązanie przed 2 z 3 grup sędziowskich.

Sztab szybkiego reagowania

Podczas wieczornej kolacji po pierwszym dniu komentowaliśmy w Komisji Sędziowskiej swoje spostrzeżenia. Pojawiło się ogromne zdziwienie, gdy okazało się, że drużyny potrafiły po pierwszej z prezentacji dostrzec swoje błędy i szybciutko je załatać. Albo wręcz zmienić osobę prowadzącą. Takie rzeczy tylko na studiach. Dobrze, że na pytanie “kiedy jesteście w stanie uruchomić produkt?” nie padła odpowiedź “aaa kiedy sesja?” ;)))

Odnośnie finałowej piątki nie mieliśmy 100% zgodności, co tylko pokazuje, że poziom był wyrównany, a o awansie decydowały niuanse. Co wszyscy uczestnicy powinni odczytać jako sygnał pt. “warto działać dalej!”.

Spadochroniarze…

W ramach gali finałowej, swoje 5 minut miało Billennium. Bartek, prezes firmy, wygłosił krótkie przemówienie po czym wręczył ufundowaną przez nas nagrodę – skok ze spadochronem dla wszystkich członków zwycięskiej drużyny 🙂 Z komentarzy jakie usłyszałem wnioskuję, że nagroda się podobała, a wybrany przez nas zespół Bug Busters został bezpardonowo oblany falą zazdrości 🙂

Trochę znajomych…

Impreza Imagine Cup(zarówno część oficjalna, jak również wieczorna impreza) są okazją do rozmów ze znajomymi. Na pewno nie zdołam wymienić wszystkich, ale na pewno miło było wspólnie podziałać z Tomkiem(na zdjęciu poniżej), Jasiem, Eugeniuszem, Rafim, Kasią, Bartem, czy też Arkiem.

Super było to, że podczas wieczornej imprezy podchodziły do mnie drużyny i pytały o feedback, chciały porozmawiać o swoich błędach i naprawdę chciały się dowiedzieć, w jakim kierunku wg mnie powinni rozwijać swoje rozwiązanie. Nie jestem w stanie dać gwarancji, że mój punkt widzenia zapewni im sukces. Tak samo nie jest powiedziane, że zwycięska drużyna ma największy potencjał biznesowy. Wyniki są wypadkową odczuć Sędziów, ważenia szans na dalszy sukces w finałach światowych, czy chociażby lepszego albo gorszego marketingu.
Cieszę się natomiast, bo po kilku tygodniach wróciła do mnie informacja, że mój feedback był dla Drużyn cenny.

Co dalej?

Przede wszystkim na pewno zachęcam Drużyny do rozwijania swoich pomysłów. Zaimponowało mi, że albo dobrze udawaliście, albo naprawdę wierzycie w swoje rozwiązania. Jak wspominałem w prywatnych rozmowach albo podczas sesji zadawania pytań, czasem brakuje Wam jasnej wizji, ale wszyscy macie jakąś podstawę o którą można się oprzeć.
Moim zdaniem 2 prace potrzebują już tylko dobrego sprzedawcy, bo już dzisiaj są produktem.

Chciałbym jednak na końcu zaapelować o rozsądek i pokorę. Rozmawiałem z Bartkiem Pampuchem, że chyba robimy uczestnikom trochę krzywdę powtarzając, że są elitą, osiągnęli już sukces i właściwie świat leży u ich stóp. To prawda – osiągnęliście sukces i na tle kolegów wykazaliście się olbrzymimi umiejętnościami i zaangażowaniem. Ale to dopiero początek, czasem w prezentacjach można było wyczuć postawę “no to właśnie mistrz wszedł do sali, zadawajcie pytania i uczcie się, póki możecie”. To chyba poszło trochę za daleko, życzę Wam troszkę więcej pokory, szczęścia i co najmniej tyle samo zacięcia do rozwijania Waszych rozwiązań, co do tej pory.

Że macie predyspozycje, to już udowodniliście. Nie zapomnijcie przy tym o zwykłej radości z codziennego działania i dalej rozwijajcie swoje pasję, bo to dopiero początek. Nie zapominajcie o tym 🙂

1 Comment

  • K2 Events

    6 grudnia 2015 at 22:16 Odpowiedz

    Zachęcamy do odwiedzania naszej strony.

    Pozdrawiamy,
    K2 Events

Post a Comment

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.